zawartość
szukasz wolontariatu? / chcesz zgłosić organizację?

możemy pomóc!

W dniach 7–9 września wraz z Magdaleną Kaźmierczak uczestniczyłem w dorocznej konferencji NIW-CRSO, która w tym roku odbyła się w Arche Hotel w Warszawie i została połączona z Forum Wolontariatu. Były to trzy intensywne dni pełne rozmów, spotkań, dyskusji i przede wszystkim inspiracji do dalszego działania.

Tegoroczne wydarzenie miało szczególny charakter. Konferencja zgromadziła około 600 osób – przedstawicieli organizacji społecznych, wolontariuszy i wolontariuszek z całej Polski. Było to także jedno z ważniejszych wydarzeń odbywających się w ramach obchodów Międzynarodowego Roku Wolontariatu 2026. Hasło tegorocznego spotkania – „Wolontariat buduje aktywne społeczeństwo” – dobrze oddawało zarówno tematykę konferencji, jak i atmosferę całego wydarzenia.

Dzień „0” – o przyszłości programów i współpracy z NIW-CRSO

Naszą konferencję rozpoczęliśmy już 7 września, podczas tzw. dnia „0”, skierowanego do partnerów projektów realizowanych we współpracy z NIW-CRSO.

Był to czas poświęcony przede wszystkim rozmowom o przyszłości programów i kierunkach ich rozwoju. Pochylaliśmy się m.in. nad przyszłością Korpusu Solidarności oraz NOWEFIO.

Pojawiały się nowe rozwiązania, pomysły i spojrzenia na kolejne odsłony programów.

To był ważny dzień, nie tylko ze względu na informacje dotyczące samych programów. Przede wszystkim była to okazja do rozmowy o tym, jak jeszcze lepiej wspierać organizacje i ludzi, którzy na co dzień angażują się społecznie.

Wolontariat, obywatelskość i pytania o przyszłość

Kolejne dwa dni przyniosły już oficjalną część konferencji. Program był niezwykle bogaty – wykłady, debaty, panele i warsztaty dotykały wielu aspektów społeczeństwa obywatelskiego i wolontariatu. Organizatorzy zaplanowali m. in. dyskusje dotyczące dostępności i bezpieczeństwa wolontariatu, angażowania młodych pokoleń, badań nad wolontariatem, czy budowania go w samorządach lokalnych.

Szczególnie interesujące były dla mnie tematy dotyczące tego, dokąd zmierza wolontariat i, jak będzie wyglądało zaangażowanie społeczne w przyszłości.

Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in.: „Wolontariat dla wszystkich – jak budować dostępne, bezpieczne i inkluzywne zaangażowanie na rzecz zrównoważonego rozwoju?”, „Jak angażować pokolenie Zet i Alpha w wolontariat?”, „Wolontariat w świetle badań – wyniki, trendy, wyzwania”, „Doświadczenia w budowaniu wolontariatu w samorządach lokalnych, dobre praktyki”, „Bezpieczny wolontariat młodych – jak wdrażać przepisy i budować dobre praktyki?”.

I właśnie ten panel poświęcony badaniom, trendom i wyzwaniom był jednym z tych, które szczególnie przykuły moją uwagę. Zawsze cenię sobie możliwość spojrzenia na wolontariat, nie tylko przez pryzmat własnych doświadczeń, ale również konkretnych danych, badań i prognoz. Pozwalają one lepiej zrozumieć zmieniające się potrzeby wolontariuszy i zastanowić się, jak powinniśmy projektować działania w kolejnych latach.

Od lokalnego działania do globalnych wyzwań

Dużo miejsca podczas konferencji poświęcono również szerszemu spojrzeniu na rolę wolontariatu.

Jedna z debat dotyczyła wolontariatu jako lokalnej odpowiedzi na globalne wyzwania. Rozmawiano o Celach Zrównoważonego Rozwoju i o tym, jak wielkie, globalne idee przekładać na konkretne działania podejmowane lokalnie.

To podejście jest mi szczególnie bliskie. Bo przecież wolontariat najczęściej zaczyna się bardzo lokalnie – od konkretnego człowieka, sąsiada, organizacji, szkoły czy grupy znajomych. A jednocześnie suma tych małych działań może prowadzić do naprawdę dużych zmian.

Podobnie ważne były rozmowy o społeczeństwie obywatelskim, jego odporności i znaczeniu współpracy. Podczas debaty głównej „Silne państwo, aktywni obywatele” mocno wybrzmiewała potrzeba współdziałania i budowania zaufania.

Najważniejsze były jednak rozmowy w kuluarach

Choć konferencja to przede wszystkim panele, wykłady i warsztaty, dla mnie jej największą wartością były spotkania z ludźmi.

W Warszawie spotkaliśmy przedstawicieli nurtu wolontariatu z całej Polski. Była przestrzeń na rozmowę o tym, co działa, co się nie sprawdza, z jakimi problemami mierzą się organizacje i jakie pomysły mają na przyszłość.

Kuluary okazały się równie ważne jak oficjalny program. To właśnie tam następowała wymiana doświadczeń, rodziły się nowe pomysły i pojawiały się rozmowy, których nie sposób zaplanować w programie konferencji.

I chyba właśnie dlatego takie wydarzenia są potrzebne. Raz na jakiś czas dobrze spotkać się w jednym miejscu z ludźmi, którzy – choć działają w różnych częściach Polski i często w zupełnie innych organizacjach – mają podobną motywację: chcą działać i zmieniać swoje najbliższe otoczenie na lepsze.

Tegoroczna konferencja zgromadziła około 600 osób, a jednym z często podkreślanych przez uczestników elementów wydarzenia była właśnie możliwość nawiązywania nowych znajomości i wymiany doświadczeń.

Wracamy do Łodzi z głowami pełnymi pomysłów

Trzy dni minęły bardzo szybko. Do Łodzi wróciliśmy zmęczeni, ale jednocześnie z głowami pełnymi nowych pomysłów.

I chyba właśnie o to chodzi w takich spotkaniach. Nie tylko o wysłuchanie ciekawych paneli, zdobycie nowej wiedzy, czy poznanie aktualnych trendów. Chodzi również o to, żeby po powrocie spojrzeć na swoją codzienną działalność z trochę innej perspektywy i pomyśleć: co możemy zrobić jeszcze lepiej?

Czy wszystkie pomysły, które pojawiły się podczas tych trzech dni, uda się zrealizować? Tego jeszcze nie wiem.

Ale kto wie … może niektóre z nich już wkrótce przekują się w nowe projekty?

Mariusz Kołodziejski